czwartek, 15 marca 2012

dieta i inne uzależnienia

Jak przystało na 100% dziewczynę jestem non stop na diecie (non-stop zakończyło się kiedyś, gdy tata powiedział mi, że filmy o Auschwitz już nakręcili i nie potrzebują statystów). Jednak mój wygląd wtedy był spowodowany ogromnym obciążeniem psychicznym i nigdy w życiu nie chciałabym chudnąć w ten sposób ponownie. Dlatego też, gdy tylko zauważyłam, że moje rurki nie wiszą już na mnie tak jak powinny, postanowiłam wziąć się za siebie. Na początku postawiłam na ruch, czyli jogging i siłownia, po której owszem, zauważyłam, że coś tam się zadziało, ale nie tyle ile bym chciała. Potem, wypisawszy na lodówce moje nowe 10 przykazań odstawiłam to co zazwyczaj sprawiało mi przyjemność. I wtedy zrozumiałam na czym polega dieta- na wyparciu się swoich uzależnień, lub chociaż ich sprawdzeniu. Jak się okazało, wcale nie jestem uzależniona od kawy. I tak mniej więcej od grudnia kawy nie pijam. Zaczęłam za to pić dużo wody, i od tego się właśnie uzależniłam (chyba nie muszę wspominać, że okupione jest to niebywale częstym odwiedzaniem toalety). Ale idąc do sedna- przy okazji bycia na "diecie" wpadłam w jeszcze inne uzależnienie-ciasteczka owsiane. Jak się okazało, nie muszę pić kawy ale muszę jeść SŁODYCZE!!! I próbując znaleźć jakąś zdrową alternatywę zamieniłam się w cookie monster'a. Rytualnie raz w tygodniu piekę te małe cholerstwa urozmaicając ich skład w miarę nastroju. Wcinam je ja, Wilu i Kazik też. Wcinamy je wszyscy, jednak ja jestem prekursorem ;) Żeby nie być gołosłownym podaję przepis:

Owsiane ciasteczka cookie monster'a:

1 duże jajko
100 g cukru trzcinowego
100 g mąki
125 g miękkiego masła
25 g płatków owsianych ( ja zawsze daję więcej)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

i teraz "clue of the story", czyli dodatki- można dodać żurawinę suszoną, pokruszoną gorzką lub białą czekoladę, rodzynki, orzechy, wiórki kokosowe i co nam się tylko podoba

wszystko razem ucieramy, i formujemy za pomocą folii spożywczej w wałek, który wkładamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie kroimy ciasto na 0,5 cm talarki i układamy na blasze. Pieczemy 8-10 min w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.

Mniam ;)))

1 komentarz:

  1. Swietny pomysl na bloga. Uzaleznienia.. ach te uzaleznienia.. BArdzo chcialabym zamienic moja ukochana kawke na wode, ale na to potrzebuje czegos wiecej niz postanowienia. Mysle, ze zepsucie expresu, czystki w piwniczce(w kawowym pudle)przynioslyby efekty. Do tego potrzeba sily i zdecydowania. Ehh Dajcie mi ja :)
    Przepis na ciasteczka ciekawy, robie w przyszlym tygodniu. Pozdrawiam. Mama Artura i Adama - Ula

    OdpowiedzUsuń